Nocleg, to oprócz samego sposobu dotarcia na miejsce, jeden z najważniejszych punktów planowania podróży, który ma ogromny wpływ na to jak ona przebiegnie. W końcu brak snu albo kiepskie warunki w pokoju każdemu mogą zepsuć wyjazd.  

Hotel, pole namiotowe, couch surfing, a może coś innego 

Najwięcej zależy od budżetu jaki przeznaczysz na nocleg. Jeżeli chcesz wydać trochę więcej za odrobinę luksusu śmiało możesz zacząć szukać hotelu na booking.com. Często można tam znaleźć naprawdę fajne obiekty w niewielkich cenach. Dodatkowo, jeżeli często podróżujesz naliczają Ci się zniżki w programie Genius. Booking to też najbezpieczniejsza opcja, nawet jeżeli coś nie zadziała z Twoim noclegiem to ich wsparcie jest bardzo dobre – już kilkukrotnie pomagali nam rozwiązywać problemy z hotelami, zwykle bardzo korzystnie dla nas. Czasem opłaca się też rezerwowanie noclegu na ostatnią chwilę – ceny wtedy spadają. 
Jeżeli nie masz konta na bookingu, możesz zarejestrować się z mojego linka polecającego – dostaniesz wtedy 50 zł po pierwszej rezerwacji.

Odrobinę taniej zazwyczaj wychodzi Airbnb, są to mieszkania, pokoje, a czasem tylko łóżka wynajmowane przez osoby prywatne. Składając rezerwację trzeba jednak zwrócić uwagę na kilka ważnych rzeczy, na przykład czy gospodarz wymaga depozytu, jaka jest procedura anulowania rezerwacji oraz czy zdjęcia oddają to co właściciel umieścił w opisie. Rezerwacja nie jest tak prosta jak na przykład na Bookingu, tutaj szczegóły trzeba dogadać z właścicielem samemu. Ale uwaga, należy to załatwić przez Airbnb, by w razie problemów wsparcie tego portalu mogło nam pomóc.  

A może couch surfing? To najbardziej budżetowa – bo tradycyjnie darmowa opcja na szukanie noclegu. W dobrym geście jest podarowanie drobnego prezentu gospodarzowi, ale nie powinien on oczekiwać opłaty. Couch surfing zaczął się jako platforma łącząca ze sobą podróżników, gdzie gospodarze oferują swoje wolne łóżko w zamian za wspólne spędzenie czasu i zwiedzanie miasta. Zaufanie tutaj buduje się poprzez system ocen i rekomendacji innych podróżnych, dlatego warto najpierw zaprosić kogoś do siebie, a dopiero później szukać noclegu.  

Zawsze zostaje też nocleg na polu namiotowym, chociaż to zazwyczaj najmniej komfortowa, a z autopsji wiem, że niewiele tańsza od hotelu opcja. Za to jest świetną przygodą, której każdy powinien chociaż raz spróbować szczególnie w krajach skandynawskich, gdzie nocowanie “na dziko” z kilkoma ograniczeniami jest legalne i często praktykowane.  

Śniadanie czy bez śniadania?

Hotele często oferują śniadania w cenie pobytu no i żal byłoby z tego nie skorzystać. Zazwyczaj natrafić można na standardowy szwedzki stół z jajecznicą, różnymi rodzajami serów i pieczywa, ale czasem zdarzają się perełki, jak śniadanie, które dostaliśmy w riadzie w Marrakeszu – była to jedna z najlepszych i najsłodszych rzeczy jakie jadłem w życiu. O naszym wyjeździe do Maroko można poczytać tutaj: Ciepłe słońce w środku zimy? Tylko w Maroko!

Często jednak śniadanie jest dodatkowo płatne więc można rozważyć inne opcje. Fajnie jest czasem wybrać się do marketu i samemu spróbować przygotować lokalne dania lub sugerując się opiniami z Internetu znaleźć małą kawiarnię serwującą jedzenie od rana.  

Jak wybrać miejsce 

Najprościej zadać sobie kilka pytań na temat tego czego oczekujesz od miejsca, w którym planujesz spać. Pomogą one zdecydować jaki rodzaj noclegu potrzebujesz. Być może nie warto przepłacać za drogi hotel, skoro wystarczy skromne łózko w pensjonacie.  

Czy chcesz wypocząć, czy aktywnie zwiedzić?
Czy planujesz spędzać dużo czasu w hotelu, czy chcesz się tylko wygodnie wyspać?
Czy chcesz nocować cały czas w jednym miejscu, czy przenosić się? 

Jeżeli cenisz wygodę i planujesz spędzać tam dużo czasu wybierz hotel, jeżeli ważny jest budżet, a od miejsca noclegowego oczekujesz tylko czystego łózka to może warto zastanowić się nad alternatywami?
Jeśli macie inne doświadczenia czy rady, jak poszukiwać niedrogiego miejsca do spania w podróży, zachęcam do dodawania pomysłów w komentarzach. A może macie jakieś ciekawe opowieści o tym, jak w ostatniej chwili zorganizowaliście sobie nocleg?