Jest piękny listopadowy poranek, a ja spakowany i w drodze do kolejnego miejsca. Tym razem Rzym. Uwielbiam Włochy, więc każda podróż do tego kraju niezależnie od pogody jest udana.

 

Nie zawsze jest tak prosto jakby się wydawało. Tanie loty znalazłem akurat z lotniska Berlin Schonefeld, ale o 8 rano. Do Berlina zawsze jeżdżę Flixbusem, ponieważ jest o wiele taniej niż własnym autem. Żeby zdążyć na wylot, autobus miałem dzień wcześniej w godzinach wieczornych. Po raz pierwszy będę spał na lotnisku – super! Pomyślałem, że to dobre doświadczenie. Na pewno jeszcze nie raz przyjdzie mi spędzić noc na lotnisku, albo w innym dziwnym miejscu, więc warto się uczyć. Niestety moja ekscytacja minęła dosyć szybko. W budynku było zimno, a fotele były strasznie niewygodne. Dopiero nad ranem wpadłem na pomysł, żeby położyć się na podłodze i to była najlepsza decyzja. Przespałem się trochę, a resztę standardowo, planowałem dospać w samolocie. To dla mnie lepsze miejsce do spania niż własne łóżko.

Loty z rana są o tyle fajne, że już od samego świtu możemy zwiedzać dane miasto, a nie ponosimy kosztów noclegu. Tak samo pomyślałem tutaj, szybki transfer do centrum, meldunek w hotelu i można zwiedzać. Niestety nie obyło się bez przygód. Zostałem bez noclegu. Na recepcji dowiedziałem się, że mój nocleg nie jest potwierdzony. Zawsze robię rezerwację przez booking.com, więc szybko się skontaktowałem z infolinią. Po wyjaśnieniu całej sytuacji okazało się, że to wina hotelu, ale faktycznie nie mają miejsc. Booking w takich przypadkach proponuje znalezienie innego noclegu, a różnicę w cenie zwracają na konto. Dokładnie taką samą sytuację mieliśmy w Maroko.

Całe szczęście Rzym ma dosyć atrakcyjne ceny dla turystów i z oferty last minute udało mi się znaleźć o wiele lepszy hotel za mniejszą cenę i bliżej centrum, więc w sumie nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.

Zwiedzanie rozpocząłem od najważniejszego, czyli jedzenia pizzy. Pizza we Włoszech jest niesamowita. W każdym miejscu serwują ją znakomicie i w całkiem dobrych cenach, a ponadto w większości jest wypalana w piecu kamiennym. Następnie zabrałem się za zwiedzanie miasta, miałem na to 3 dni.

Koloseum – miejsce znane wszystkim. Robi wrażenie z zewnątrz i na tym polecam zakończenie zwiedzania. Można wejść do środka, bilety nie są drogie, ale w sezonie są ogromne kolejki, więc możemy odstać nawet godzinę. Polecam wybrać się o lub nawet po zachodzie słońca, wtedy budowla jest oświetlona i pięknie się prezentuje.

Watykan – stolica apostolska. Oczywiście nie ominą nas kolejki, ale myślę, że warto wejść do katedry, odwiedzić podziemia i zobaczyć wszechobecne bogactwo i plac, który zapewne nieraz widzieliśmy w telewizji oglądając msze, lub uroczystości prowadzone przez papieża. Bardzo dobrze też widać okno, z którego przemawia aktualnie papież Franciszek. Jest to miejsce do którego nie wraca się często, warto poświęcić na zwiedzanie niemalże cały dzień. Jest tam też możliwość wysłania pocztówki z Watykanu. Pamiętajcie aby mieć ze sobą długopis, ponieważ najtańszy kosztował 3 euro, a bez tego ani rusz.

Panteon – niesamowity budynek – z dziurą w suficie. Jest to jedna z najlepiej zachowanych świątyń starożytnego Rzymu. Budowla sama w sobie nie robi ogromnego wrażenia, ale fakt, że ma ogromną dziurę w suficie przez którą nigdy nie pada deszcz jest dość ciekawy. Codziennie przewija się tam tysiące turystów, ale nie ma problemu z wejściem. Czas oczekiwania w kolejce to ok. 5 minut, ponieważ świątynia jest dosyć duża i pomieści sporo osób. Warto wejść przechodząc po drodze.

Schody hiszpańskie – niby tylko zwykłe schody, ale jakże często pojawiają się na naszych instagramowych zdjęciach 🙂 Na szczycie znajduje się niewielka świątynia, oczywiście też hiszpańska, ale nie jest ona tak sławna jak schody, na których co roku odbywają się pokazy mody, a w okresie bożonarodzeniowym znajduje się na nich szopka. Jest to też świetne miejsce, aby chwilę usiąść, odpocząć i nacieszyć się pięknym włoskim słońcem. W okolicy jest sporo kawiarni i restauracji, więc schody są również dobrym miejscem na wypicie kawy, lub zjedzenie czegoś.

Fontanna di Trevi – wśród wielu fontann w tym mieście to ta jest najpiękniejsza, największa i najwspanialsza. To do niej należy wrzucić jedną monetę przez ramię do tyłu, abyśmy mogli ponownie wrócić do Rzymu. Ciekawostką jest, że pieniądze wyławiane są przeznaczane na utrzymanie zabytków oraz biednych i potrzebujących osób. Nieważne o której godzinie się tam pojawimy zawszę wokół będzie dużo turystów i miejscowych. Słyszałem też, że w okolicy fontanny sprzedawane są najlepsze lody w całym Rzymie.

Rzym to wspaniałe  miejsce na weekend, albo i na całotygodniowy wypoczynek. Oczywiście atrakcji jest znacznie więcej, starałem się wymienić najciekawsze i te które osobiście zwiedziłem. Najważniejsze miejsca są na tyle blisko siebie, że możemy chodzić pieszo i nie potrzebujemy korzystać z komunikacji miejskiej. Jeśli chcecie poznać kulturę włoską spróbować pysznej pizzy, wypić dobre wino i miło spędzić czas na wakacjach, to szukajcie tanich lotów do Rzymu. Na pewno nie pożałujecie!